Dlaczego Beskidy? O górach, które są najbliższe sercu
Dlaczego Beskidy?
Bo to są naprawdę „moje” góry. Nie najwyższe, nie najbardziej spektakularne na pierwszy rzut oka, czasem nawet trochę niepozorne. Ale im więcej się po nich chodzi, tym mocniej człowiek rozumie, jak bardzo są różnorodne.
Beskidy to Babia Góra i jej królewska sylwetka. To długie grzbiety, strome podejścia, leśne dukty, puste polany, widokowe hale, samotne kapliczki, stare cerkwie, schroniska, doliny i miejscowości, w których życie od zawsze toczyło się blisko gór.

Przez lata chodziłem po Beskidach bardzo dużo – od wschodnich pasm, przez Gorce, Beskid Wyspowy i Sądecki, aż po Żywiecki i Śląski. Ostatnio po raz pierwszy trafiłem też w Beskid Mały i… też się w nim zakochałem. 🙂
Właśnie ta mieszanka najbardziej mnie w Beskidach pociąga: trochę dzikości, trochę pustki, trochę lasu, trochę ludzkich śladów. Nie są to góry oderwane od życia. One są z życiem bardzo mocno związane.
I dlatego bardzo chciałem, żeby beskidzkie odznaki nie były tylko kolejnym „zaliczaniem szczytów”. Chciałem, żeby pokazywały klimat tych gór.
Ich esencję.
Więcej o programie Beskidzka Trztynastka dowiesz się tutaj.
Szybki zakup książeczek Beskidzkiej Trzynastki w sklepie.