Korona Widoków a Korona Gór Polski (KGP)

Dwie odznaki, dwa sposoby patrzenia

Są programy, które od lat wyznaczają rytm górskich sezonów w Polsce. Korona Gór Polski to właśnie taki „klasyk” – projekt istniejący od 1997 roku, z własnym klubem i ogromną społecznością.

A obok pojawia się Korona Widoków Polskich Gór – odznaka, która prowadzi nie tylko w górę na to co „najwyższe”, ale przede wszystkim tam, gdzie warto się zatrzymać i popatrzeć szerzej.

W tym wpisie zestawiamy oba podejścia i pokazujemy, jak sensownie łączyć je w praktyce – bez rywalizacji, za to z większą liczbą dobrych wspomnień (i zdjęć).


Korona Gór Polski – tradycja i konsekwencja

W Koronie Gór Polski liczy się prostota: 28 szczytów i cel, który jest jasny od pierwszej strony książeczki. Wraz z powstaniem odznaki Korony Gór Polski ustanowiono listę 28 szczytów pasm górskich w Polsce (najczęściej chodzi o szczyty bezspornie najwyższe). Każde wejście potwierdza się w książeczce – tej klasycznej, „koronnej”.

To program, który wychował całe pokolenia turystów. Skala jest ogromna – sam klub podaje, że zrzesza ponad 200 tysięcy osób, a tytułem Zdobywcy może pochwalić się blisko 10 tysięcy.
Jeśli ktoś mówi „korona gór”, bardzo często ma na myśli właśnie KGP.


Korona Widoków – tu masz wybór i „widokowe” prowadzenie przez pasma

W Koronie Widoków Polskich Gór zasada jest inna: zamiast jednego „obowiązkowego” wierzchołka w każdym paśmie, dajemy kilka punktów widokowych do wyboru – mogą to być szczyty, przełęcze, polany, wieże, a czasem zamki czy inne miejsca „z charakterem”.

Zasady są czytelne:

  • cały wykaz jest podzielony na 38 pasm/obszarów,
  • wybieramy 30 z 38 pasm,
  • w każdym z wybranych obszarów odwiedzamy minimum 1 punkt widokowy,
  • dokumentujemy wizytę w książeczce lub elektronicznym rejestrze (plus zdjęcia/stemple – jak kto lubi).

I bardzo ważne: nie promujemy żadnego „jedynie słusznego” stylu. Można działać pieszo, na rowerze, motocyklem czy samochodem – do niektórych wskazanych w wykazie miejsc da się dojechać lub „prawie” dojechać samochodem. Ważne, aby w terenie działać odpowiedzialnie i z poszanowaniem przyrody, a także z uwzględnieniem zdroworozsądkowych zasad.


Liczby – ile miejsc trzeba odwiedzić?

Jeśli spojrzymy tylko na „policzalną” stronę:

  • Korona Gór Polski: 28 szczytów do odwiedzenia. Trzeba „zaliczyć” wszystkie, nie ma wyboru.
  • Korona Widoków (górska): 30 punktów (wybierasz z listy po 1 punkcie w 30 wybranych pasmach z puli 38).

W praktyce oznacza to, że obie odznaki są porównywalne wysiłkowo, ale różnią się filozofią:

  • KGP prowadzi „na wierzchołek z listy”,
  • Korona Widoków prowadzi „do panoramy”, a szczyt jest tylko jedną z dostępnych lokalizacji dobrego widoku.

Czy da się robić obie naraz?

Tak – i to bardzo często naturalnie wychodzi w terenie.

Po pierwsze – czasem jest tak łatwo, że już bardziej nie można 🙂
W wykazie Korony Widoków mamy kilka punktów, które w praktyce pokrywają się ze szczytami Korony Gór Polski. Dla przykładu, następujące szczyty KGP są też w Koronie Widoków:

  • Wielka Sowa w obszarze Gór Sowich,
  • Ślęża – analogicznie w Masywie Ślęży
  • Orlica – w Górach Orlickich
  • Kłodzka Góra – w Górach Bardzkich
  • Szczeliniec Wielki (w Koronie Widoków jest Schronisko na Szczelińcu)

W większości przypadków w danym paśmie Korona Widoków proponuje inny punkt (np. przełęcz, polanę, wieżę), ale i tak nadal działa to świetnie. Te punkty prawdopodobnie będą nieodległe, jednak zalezy to od naszego wyboru. Tak czy inaczej, zyskujemy wtedy dwa różne „kadry” z tego samego pasma górskiego.

I tu dochodzimy do rzeczy prostej, ale ważnej: noszenie ze sobą dwóch książeczek (jednej na klasyczną koronę gór i drugiej na Koronę Widoków). To naprawdę żaden dodatkowy ciężar w plecaku. A skierowanie się do miejsc z pięknymi panoramami – nie tylko do „najwyższego” punktu – bardzo często pozwala zebrać jeszcze lepsze wspomnienia. Nie wspominając o zdjęciach.


Praktyczne wskazówki

🎒 Dwie książeczki – jeden rytuał
Jeśli w danym paśmie robimy cel KGP i punkt widokowy z Korony Widoków, zaznaczamy w książeczkach „od razu”: wpis, pieczątka, zdjęcie. Mniej nadrabiania po sezonie, więcej spokoju.

🗺️ Planujcie pasmami
KGP dobrze buduje plan „28 kroków”. Korona Widoków pomaga ten plan wzbogacić: czasem wystarczy dorzucić punkt z panoramą po drodze, czasem warto zaplanować krótką pętlę.

📸 Widok jako nagroda, nie dodatek
W klasycznej koronie gór łatwo wpaść w tryb „wejść i wrócić”. Korona Widoków przypomina, że warto też zostać chwilę dłużej – i popatrzeć, posmakować krajobraz.


FAQ – najczęstsze pytania

1) Czy Korona Widoków „zastępuje” Koronę Gór Polski?
Absolutnie NIE! To dwa różne pomysły. KGP to klasyczna odznaka typu „korona gór”, natomiast Korona Widoków może być jej widokowym uzupełnieniem – często idealnym dla tych, którzy chcą zostać w paśmie dłużej i zobaczyć więcej niż tylko jego kulminację.

2) Czy Zdobywca Korony Gór Polski może równolegle robić Koronę Widoków?
Jak najbardziej. Dla wielu osób to naturalny krok: „skoro już jesteśmy w konkretnych górach, to wybierzmy się też na jeden z punktów, które dają najlepsze widoki”.

3) Czy w Koronie Widoków zawsze znajduje się szczyt z KGP?
Nie zawsze. Taka sytuacja jest tylko w kilku pasmach górskich – trzeba zajrzeć do wykazów! W Koronie Widoków w jednym paśmie bywa kilka propozycji: szczyt, przełęcz, polana, wieża, czasem zamek. Wybieramy to, co ma sens na dany dzień i jest interesujące dla naszej ekipy.

4) Jak dokumentujemy wizyty w Koronie Widoków?
Wpis w książeczce lub w rejestrze elektronicznym + zebrane potwierdzenia (np. zdjęcie, pieczątka, bilet), które potrzebne będą w procesie weryfikacji, o ile weryfikator o nie poprosi.

5) Czy można mieszać style podróżowania?
Oczywiście. W Koronie Widoków liczy się dotarcie i uważne „bycie w miejscu” – pieszo, rowerem, motocyklem czy samochodem (tam, gdzie to możliwe, rozsądne i dozwolone).


Podsumowanie – klasyka i widoki, które zostają

Korona Gór Polski to piękna tradycja i jasny cel – dla wielu pierwszy krok do pozyskania tytułu „zdobywcy korony gór” w klasycznym sensie.
Korona Widoków dodaje do tego drugi wymiar: wybór dobrego miejsca widokowego, miejsca w którym warto przystanąć i kontemplować widoki.

Jeśli mamy już w plecaku książeczkę korony gór, dołożenie drugiej – tej „widokowej” – bywa jedną z najprostszych zmian, które robią największą różnicę w jakości górskich wspomnień.


Więcej o programie Korona Widoków Polskich dowiesz się tutaj: https://lowcywidokow.pl/korona-widokow-polskich/

A konkretnie o odznace dla GÓR: https://lowcywidokow.pl/korona-widokow-polskich-gor/

Szybki zakup książeczek Korony: https://koronawidokow.info/


Wpis zredagowany w grudniu 2025 na bazie wcześniejszych zapisków Łowcy Piotra